Ta strona używa cookie. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję

Loading...


Szukaj Menu
A A A wysoki kontrast: A A

Portal Promocji Eksportu



Co warto wiedzieć o gospodarce

Wyślij Drukuj Pobierz dodał: Anna Mackiewicz | 2015-06-30 17:02:13
belgia, pkb, bezrobocie, inflacja, gospodarka

Belgia to jeden z najlepiej rozwiniętych krajów Europy. Gospodarka tego kraju jest w znaczącym stopniu uzależniona od wymiany handlowej z zagranicą, w tym od eksportu, a firmy belgijskie, zwłaszcza flamandzkie, są znanymi pośrednikami w handlu międzynarodowym.

 

 

 

Podatki w Belgii należą do najwyższych w Europie, wskaźnik Giniego, czyli poziomu rozpiętości dochodów, wynosi 27. Ale Belgia ma również najwyższy na świecie eksport per capita. Podstawą gospodarki jest wysoko rozwinięty przemysł, głównie hutniczy, maszynowy, elektrotechniczny, spożywczy, chemiczny, włókienniczy oraz wysoko towarowe rolnictwo - hodowla bydła, trzody; uprawa zbóż, buraków cukrowych.

 

 

 

Antwerpia jest największym w świecie ośrodkiem szlifowania diamentów. Belgia ma również liczne atrakcyjne miejscowości turystyczne, m.in. to Antwerpia, Bruksela, Gandawa, Brugia.

 

źródło: Bank Światowy
 

W drugim kwartale 2014 roku wzrost gospodarczy w Belgii wzrósł jedynie o 0,1 proc. w porównaniu z kwartałem poprzednim. Ogólna tendencja wzrostowa gospodarki widoczna była m.in. w branżach takich jak przemysł (wzrost o 0,5 proc.), budownictwo (2,2 proc.) i usługi (0,2 proc.). Poprawa kondycji nastąpiła również w działalności inwestycyjnej przedsiębiorstw (+2,2 proc.) i branży nieruchomości (+0,5 proc.). Spadek o 2,9 proc. zanotowały inwestycje w administrację publiczną. W 2014 r. bezrobocie w Belgii wynosiło 8,5 proc., a inflacja 0,2 proc. podobnie jak w całej strefie euro.

 

źródło: Bank Światowy

 

Na początku grudnia 2014 r. Belgijski Bank Narodowy obniżył o połowę przewidywany wzrost gospodarczy Belgii w 2015 roku. Oznacza to, że belgijska gospodarka zwolni jeszcze bardziej niż przewidywano. Belgowie spodziewają się wzrostu produktu krajowego brutto około 0,9 proc. w 2015 roku, zaś w 2016 roku - 1,4 proc. Belgii trudno poradzić sobie z deficytem budżetowym. W 2014 roku wynosił on 3,2 proc., w 2015 roku spodziewane jest 2,5 proc., a w 2016 roku 2,1 proc. Przekroczenie deficytu powyżej 3 proc. grozi sankcjami ze strony Komisji Europejskiej (KE).

 

źródło: Bank Światowy

 

Według KE, by dotrzymać traktatowe zobowiązania, Belgia powinna zwiększyć swoje wysiłki w 2015 roku. Te podjęte w 2014 okazały się bowiem niewystarczające. Znalazło to również odzwierciedlenie w pogorszeniu oceny przez agencję ratingową Fitch, która określiła jako „negatywną” perspektywę Belgii zmniejszając jej ocenę z AA do AA-.

Dotychczas dla Belgii formułowano perspektywę „stabilną”. Pogorszenie oceny – zdaniem Agencji - wynika z „braku woli politycznej do podjęcia kwestii długu publicznego oraz osłabienia perspektyw wzrostu gospodarczego kraju”. Fitch szacuje, że poziom zadłużenia publicznego wyniesie na koniec br. 105,8 proc. PKB. Według analityków to zimny prysznic dla Rządu federalnego. Nie jest bowiem pewne, czy podejmowane reformy strukturalne odwrócą spadkową tendencję wzrostu.

 

 

Program rządowy nowego premiera

 

Na czele nowo zaprzysiężonego rządu belgijskiego stanął najmłodszych od 1884 roku polityk, Charles Michel, przywódca ruchu frankofońskich liberałów. Najważniejszym problemem, z którym borykać się będzie rząd, jest budżet. Powrót do tzw. stanu równowagi, czyli zgromadzenie 11,2 miliarda euro oszczędności, zapowiadane jest nie na 2016, lecz 2018 rok. Przewiduje się obniżenie wydatków publicznych o blisko 8 mld euro, zaś zyski z nowych podatków mają przynieść 2,8 mld euro.

Podatek giełdowy oraz wpływy z sektora bankowego mają wnieść do budżetu w ciągu trzech lat 0,5 miliarda euro. W kwestii VAT, większe zmiany nie są przewidywane. Jedynie na chirurgię estetyczną oraz e-commerce ma być nałożony 21-procentowy podatek.

Nowo powstały rząd belgijski, szykuje wiele zmian dla przedsiębiorców. W planach znalazło się kilka zmian, które znacząco wpłyną na przedsiębiorców w Belgii. Dotyczą one głównie wynagrodzeń i zarobków, podatków oraz emerytur. I tak w dziedzinie wynagrodzeń i zarobków planowane są:

  • kwota ryczałtowego odliczenie kosztów zostanie zmniejszona, co w efekcie podniesie podatki tych przedsiębiorców, którzy nie będą w stanie udowodnić swoich kosztów działalności,
  • zwiększenie do 60 dni okresu, w którym pracownik przebywający na zwolnieniu chorobowym otrzymuje wypłatę od pracodawcy a nie od ubezpieczyciela (obecnie jest to 14 dni dla robotników, i 30 dni dla pracowników umysłowych).

System podatkowy czekają zmiany:

  • zwiększenie progu franszyzy VAT z 15000 euro do 25000 euro obrotów firmy
  • korekta astronomicznych kar, jakie fiskus może nałożyć na pracodawcę, gdy ten nie wystawił pracownikowi dokumentu potwierdzającego dochód (obecnie jest to 309 proc. kwoty dochodu)
  • rewizja systemu zapobiegającego nadużyciom, by zmniejszyć ryzyko nadużyć
  • reforma systemu kar związanych z VAT
     

Rząd planuje też wprowadzenie reformy emerytalnej, której głównymi założeniami są:
 

  • zrównanie minimalnej emerytury samozatrudnionych z emeryturą pracowniczą (dotychczas była niższa)
  • podniesienie wieku emerytalnego do 66 lat w 2025 r. i 67 lat w 2030 r.
  • zmiana systemu naliczania emerytur, wprowadzony zostanie system punktowy, emerytura będzie zależna od wysługi lat i poziomu zarobków
  • uruchomienie II filaru emerytalnego dla samozatrudnionych
     

Minister Finansów zapowiada, że wraz z planowanym przez rząd obniżeniem kosztów zatrudnienia ponoszonych przez pracodawców powstanie 80.000 nowych miejsc pracy w ciągu trzech lat. Ekonomiści podchodzą jednak sceptycznie do tych zapowiedzi. Zwracają oni uwagę na fakt, iż poziom zatrudnienia w Belgii jest ściśle powiązany z gospodarką światową, zaś europejska deflacja może praktycznie uniemożliwić rządowi realizację tego ambitnego planu.

Warto wspomnieć, iż w ramach strategii Europa 2020, Belgia musi podnieść wskaźnik zatrudnienia do 73,2 proc. Tymczasem w 2013 roku wskaźnik ten wynosił 71,9 proc. we Flandrii, 62,3 w Walonii i 56,8 proc. w Regionie Stołecznym Bruksela.